Jeszcze przed śniadaniem wszystkie grupy razem mają ostatni trening na dworze, tym razem obwodowy, prowadzony przez Helenę i Marcina. W ruch idą hantle XCO, ekspandery, pompki, przysiady itp.
Po śniadaniu robimy sobie ostatnie wspólne zdjęcie
i wyruszamy z kijami na ostatnią wycieczkę do pobliskiego lasu. Wchodzimy na najwyższe wzniesienie w terenie - Łysą Górę na wysokość 161 m n.p.m.
Po powrocie szybkie pakowanie (przed obiadem trzeba opuścić pokój), ponowna analiza składu masy ciała (trzeba sprawdzić, czy poprawiły się wyniki po tak intensywnych zajęciach), obiad i pożegnanie. Żal, że to już koniec. Wszyscy dostają Dyplom Podziwu za to, że m.in. dzięki nim atmosfera podczas wyprawy była fantastyczna. Jesteśmy zachwyceni formą wypoczynku. Podobała nam się różnorodność zajęć. Rajd rowerowy oraz spływ kajakowy jako dodatkowy punkt programu to był strzał w dziesiątkę. Atmosfera jaką tworzyła kadra i uczestnicy pozostanie nam na długo w pamięci. Ze smutkiem się żegnamy. Był to fantastyczny wyjazd. Szkoda, że tak szybko się skończył.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz