Jak zwykle wcześnie wstajemy. O 7.15 mamy basen z Marleną. Ja postanowiłam tym razem nie pójść na basen. Wczorajsza zimna woda zniechęciła mnie do dzisiejszych zajęć. Grażynka z Jadzią pilnie poszły ćwiczyć. Ja w tym czasie częściowo pakuję swoje rzeczy. O 8.15 idziemy na ostatnie zajęcia na sali z Heleną. Tym razem jest to trening body ART, który kształtuje i uelastycznia nasze ciało oraz doskonale wpływa na naszą psychikę. Po śniadaniu pakujemy się i idziemy na pożegnalny marsz z kijami nad morze. Nie mogło oczywiście zabraknąć integracyjnej fotki.
Prosto znad morza idziemy na uroczystość zakończenia roku. Wszyscy dostają dyplom wzorowego ucznia, oczywiście z biało-czerwonym paskiem. Wypełniamy ankietę i żegnamy się.
Prosto znad morza idziemy na uroczystość zakończenia roku. Wszyscy dostają dyplom wzorowego ucznia, oczywiście z biało-czerwonym paskiem. Wypełniamy ankietę i żegnamy się.
To był najdłuższy wyjazd z tych, w których brałyśmy udział, a jednak żal, że już się skończył. Świetna organizacja, wspaniali trenerzy, ciekawe zajęcia i doborowe towarzystwo sprawiły, że miło będziemy wspominać ten wyjazd.
Pomimo, że znowu w drodze powrotnej utknęłyśmy w gigantycznym korku i do domu wróciłyśmy o trzy godziny później niż powinnyśmy, nie zniechęca nas to jednak do następnych wyjazdów.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz