Wstajemy wcześnie. Pierwszy trening mamy z Marcinem w terenie. Zajęcia Nordic Walking z 6 kg. kettlami wymagały od nas sporego wysiłku. Wylaliśmy hektolitry potu.
Po powrocie szybko się przebieramy i biegniemy na zajęcia na basenie z Marleną. Aquaaerobic w wydaniu Marleny jest bardzo dynamiczny. O 9.30 śniadanie, a po nim krótka przerwa przed następnymi zajęciami. Można trochę odetchnąć. O 12.30 mamy z Marcinem kije i obwód. Też wyczerpujące zajęcia. Po obiedzie jedziemy na szkolną wycieczkę do Wolińskiego Parku Narodowego, gdzie podziwiamy żubry, jelenie i dziki.
Po powrocie czeka na nas kolacja, oraz zajęcia dodatkowe z Marleną (na które nie zdecydowałam się pójść). Były to tańce na plaży przy zachodzie słońca.
A o 21.15 mieliśmy jeszcze lekcję historii z Panem Marianem Klasikiem, znanym regionalnym dziennikarzem, który zgłębił nam tajemnice miejscowych czarownic.Wspólna fotografia jest ukoronowaniem naszego pracowitego dnia.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz