czwartek, 11 czerwca 2015

Mrzeżyno - dzień drugi

Wstajemy wcześnie. O 7.30 mamy już trening Nordic Walking na plaży. Po powrocie śniadanie - znowu pyszne i obfite. Po śniadaniu dzielimy się na dwie grupy. Tym razem decyduję się na trening o podwyższonej intensywności i idę na Wzmacnianie do Marcina. Pozostali ćwiczą Zdrowy Kręgosłup z Heleną. Jest cieplej niż wczoraj, więc zajęcia mamy w lesie. Po wykonaniu tych ćwiczeń szybko zamieniamy się trenerami. Ja idę do Heleny na Pilates, inni mają Koordynację z Marcinem. Trenerzy zaplanowali nam pobyt dość dokładnie. O plażowaniu nie ma mowy. Zaraz po zajęciach z Heleną i Marcinem szybko się przebieramy i pędzimy na Aqua Aerobic z Marleną. Zaczynamy odczuwać trudy treningów - pojawiają się pierwsze zakwasy, ale my się nie poddajemy . A po obiedzie wybieramy się całą grupą z wycieczką na rejs statkiem Czerwony Szkwał.


Wydawałoby się, że morze jest spokojne, płyniemy tylko 2,5 mili od brzegu, a mimo to buja statkiem niemiłosiernie. Ale dla nas to żadna przeszkoda. Marlena urządza taneczny trening na statku. Utrzymanie równowagi podczas tańczenia salsy czy zumby na kołyszącym się statku było nie lada wyzwaniem.

Wieczorem znowu było ognisko z pieczeniem kiełbasek. Tym razem kierownictwo ośrodka zafundowało wczasowiczom występ lokalnych artystów. Były więc śpiewy, muzyka i tańce.


Rock and roll w naszym wykonaniu był niesamowity. Grażynka przeszła samą siebie. Twist w jej wykonaniu był nie do podrobienia. Śmiechu było co nie miara. Nikt by nie uwierzył, że bawiliśmy się na trzeźwo.

Brak komentarzy: